Lajki, follow – tanio sprzedam, tanio kupię

follow, lajki, social media, telefon

Wrzucasz zdjęcie na Facebooka, Instagrama lub inne społecznościowe coś. I co? I nagle okazuje się, że fotka lub film mają tylko kilka, kilkanaście serduszek, łapek w górę lub innych polubień. O nie! Nikt mnie nie lubi! Nie będę infuencerką (czy jak to się tam pisze). To straszne. Co teraz?

Dla niewtajemniczonych… Lajki to nic innego jak polubienia, serduszka lub ręce z kciukiem do góry. Zostawiane są najczęściej pod zdjęciami w różnych mediach społecznościowych. Follow to tak zwani obserwujący Twój profil. Podobno im ich więcej tym lepiej (liczy się ilość a nie jakość). Fake konta to konta, które są jednym wielkim oszustwem. Nie stoją za nimi prawdziwi ludzie z krwi i kości. Nie wdasz się z nimi w dyskusję, nie zapytasz o zdanie, nie wymienisz złośliwości. Najczęściej powstają przy pomocy specjalnych aplikacji. Są stworzone tylko po to żeby Twoje statystyki lepiej wyglądały. Influencerem natomiast (według White Press) powinna być osoba, która jest posiadaczem bloga, vloga, konta na Youtubie, Snapchacie lub w innym Social Media i może swoją opinią wpłynąć na grono co najmniej kilkuset osób.

Już od dłuższego czasu w sieci można kupić obserwujących i polubienia swojego profilu. Można to zrobić taniej na Allegro (pakiety są nawet po kilka złotych) lub u menadżerów, którzy wypromują Twój profil za kilkaset złotych. Promowanie bardzo często niestety nie polega na tym, że ktoś wytłumaczy Ci działanie social mediów. Nie wspomni o której najlepiej wstawić zdjęcie (bo w tych i tych godzinach najwięcej osób korzysta z Facebooka czy Instagrama). Nie da Ci żadnych konkretnych, przydatnych rad. Co natomiast da? Takie same puste cyferki jakie możesz kupić samemu na Allegro.

follow, lajki, follow us

Czemu to tak naprawdę ma służyć? Podobno (jak twierdzi jeden samozwańczy guru social media) kupieni obserwujący pomagają się wybić i zdobyć współpracę z firmami. Hmmm…. Czyli tak naprawdę osoba, kupująca takie polubienia i obserwujących oszukuje siebie, firmy i wszystkich wokół.

Siebie bo tworzy nierealną wizję własnego profilu i własnej osoby. Jestem taka popularna, tyle tysięcy osób mnie lubi, jestem fantastyczna, wspaniała, tysiące osób chce być jak ja. Tylko co będzie w momencie gdy będziesz chciał porozmawiać, wdać się w dyskusję, zadać pytanie i poprosić o radę. Wtedy na Twoim profilu zamiast konkretnych odpowiedzi pojawi się masa serduszek, westchnień i zachwytów w stylu jesteś piękna, fantastyczna, co za wspaniałe zdjęcie. Tysiące osób polubi Twoje zdjęcie ale tylko nieliczni zapytają dlaczego masz na nim tak smutne oczy.

Firmy na początku być może dadzą się nabrać na setki tysięcy obserwujących. Ktoś Ci wyśle darmowy zegarek, ktoś inny ubrania. Super. Tylko, że pokażesz je na swoim profilu a odzew ze strony obserwujących będzie niewielki. Ciężko będzie się nie zorientować, ze Twoi followersi to tak naprawdę puste konta, które mają głęboko gdzieś twoje zdanie. Taka pseudo reklama jest dobra na raz. Z czasem firmy zorientują się, że Twoje konto jest jednym wielkim oszustwem. A opinia o Tobie pójdzie dalej. Lepiej zaproponować współpracę komuś kto ma mniej obserwatorów ale są to ludzie, którzy oprócz tego, że podziwiają ładne zdjęcia liczą się również ze zdaniem takiej osoby. Wierzą, że to co poleca jest dobre i sprawdzone i  chętnie sięgną po reklamowany produkt.

follow, lajki, wyprzedaż

Nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że 1. każdy kupuje polubienia i obserwujących, 2. mając kupionych obserwujących wzbudzasz respekt. Ni chu ka… Obserwuję całkiem sporo profili, które nie mają po setki tysięcy polubień pod zdjęciami i jeszcze więcej obserwatorów. Mają ich mniej, czasem sporo mniej. Ale za to w komentarzach można poczytać całe dyskusje. Obserwatorzy są aktywni i zaangażowani. I nie, nie wzbudzasz u mnie respektu mając tysiące obserwatorów i setkę słitaśnych selfiaczków w galerii. Pokazujesz natomiast, że jesteś zapatrzoną w siebie, raczej pustą osobą, dla której liczy się przede wszystkim wygląd oraz uwielbienie ze strony innych i nic więcej. Wzbudzasz mój respekt robiąc piękne zdjęcia, mając wiedzę i coś mądrego do powiedzenia, posiadając ciekawa pasję. Takich ludzi cenię i szanuję. Jestem przekonana, że nie tylko ja. Wygląd być może jest ważny, ładnym ludziom podobno jest lepiej w życiu. Ale nie oszukujmy się, wiecznie piękni i młodzi nie będziemy. Sorry.

I przykro mi jeśli właśnie zburzę czyjś obraz świata (no dobra, wcale nie jest mi przykro) ale poza Facebookiem i Instagramem jest normalny świat. Świat, dla którego nie liczy się ile masz lajków pod zdjęciem, ile follow ma Twój profil. Liczy się natomiast to jakim jesteś człowiekiem. Niemożliwe? A jednak.


zdjęcia Pixabay

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge