Witaj w idealnym świecie

witaj - mieszkanie

Witaj w moim idealnym świecie. Pokażę go na idealnych pastelowych zdjęciach. Codziennie rano zobaczysz idealną kawę, która wygląda jak parzona przez najlepszego baristę. Mnie w idealnym, starannym makijażu i idealnej, pięknej sukni. Moje idealne dzieci, pięknie ubrane, czyste i idealnie grzeczne. Mój idealny wielki dom, bez śladu kurzu, urządzony w modnych kolorach bieli i szarości, który wygląda jak z katalogu Ikea. Mojego idealnego kota, który wygląda jak z okładki magazynu dla zwierząt, a jego kłaki nie panoszą się bezczelnie po cały mieszkaniu. Mojego idealnego psa, który niemalże sam wyprowadza się na spacer. Pokażę Ci moją idealną figurę dwa tygodnie po ciąży i idealnie ułożone włosy. Idealnie zrobione paznokcie pomalowane na pastelowy róż lub wściekłą czerwień. Idealny, pastelowy pokój mojego dwu-trzyletniego dziecka, w którym zabawki grzecznie leżą na półkach a ono siedzi zadumane nad książeczką. Zobaczysz idealny obiad z trzech dań, który codziennie gotuję dla swojej rodziny. Nasze idealne wakacje, na które jeździmy raz w miesiącu. (nadużycie słowa idealnie było celowe i zamierzone).

witaj - kawa
Nie, nie zapraszam Cię do mojego świata. Ale sama często tak właśnie się czuję gdy przeglądam niektóre profile na popularnym Instagramie. Oczywiście podchodzę do tego ze zdrowym dystansem. Ale czasami gdy mam gorszy nastrój zastanawiam się czy może to ja jestem taka nieogarnięta, czy ze mną jest coś nie tak? Są bowiem dni kiedy w mieszkaniu jest pieprznik, po pokoju walają się zabawki maluszka i nie ułożone jeszcze pranie. Dziecko od rana marudzi i nie wiadomo o co mu chodzi. Lubię chodzić w luźnych ciuchach i związanych włosach, bo tak mi jest wygodnie. Nie robię codziennie makijażu, nie mam jeszcze sześciopaka na brzuchu. Nie robię codziennie obiadu z trzech dań. A czasem gdy dziecko uśnie wolę bezczelnie zrobić sobie kawę i wypić ją gdy jest jeszcze ciepła zamiast biegać z mopem i czyścić fugi.

witaj - śniadanie
Czy to źle? Nie. Teraz już to wiem. Ale wiem to tylko dzięki mojemu kochanemu, mądremu mężczyźnie. Wiem, że z makijażem czy bez nadal jestem piękna. Wiem, że powrót do formy nie zajmuje miesiąca. Najważniejsze żeby ćwiczyć systematycznie i we własnym tempie. Wiem, że On zrozumie, że naczynia od rana leżą w zlewie bo maluch akurat dzisiaj miał inny plan niż pozwolenie mamie na sprzątanie. Nie ma o to pretensji tylko po powrocie pomoże. Zajmie się dzieckiem, wykąpie, uśpi a ja w tym czasie posprzątam i przygotuję obiad na kolejny dzień. Albo gdy ja zmęczona padnę przy usypianiu maluszka on w tym czasie ogarnie mieszkanie i jedzenie. Wiem, że nie każdy może sobie na taki komfort pozwolić dlatego doceniam to co mam. Doceniam wsparcie i zrozumienie. Dzięki Niemu wiem, że idealny instagramowy świat nie musi być naszym światem abyśmy czuli się szczęśliwi.


Wpis trochę osobisty ale co tam, chcę żeby Kamil wiedział jak wielką i ważną rolę odgrywa.

źródło Pixabay

Jeden komentarz przy “Witaj w idealnym świecie

  1. kamil napisał/a:

    Zgadzam się z autorką, że nasze życie nie jest i nie musi być idealne jak z obrazka. Cała ta propaganda głosząca, że wszytko musi być cudownie i bez skazy. Nie można się dać temu ogłupiać bo kilka fotek wystylizowanych i odpowiednio przygotowanych to nie prawdziwe życie.
    Dobrze, że są ludzie którzy o tym przypominają 🙂
    Pozdrawiam z mojego małego nieidealnego świata pełnego pieluch i porozrzucanych zabawek :*

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge